niedziela, 24 listopada 2024

fajny ksionc

Zmęczona:( Wczoraj siedziałam do 2.00 w nocy ogarniając scenariusz na Jasełka. Chciałam iść na łatwiznę, zaproponowałam dzieciom prosty pomysł, ale.. się nie zgodzili:-/ No i musiało być ambitnie - brakuje mi pomysłu na końcówkę, może sami jutro coś wymyślą. To klasa 7 podstawówki, jakby ktoś pytał:) 

Końcówka listopada - a dopiero 1-szy był! Za tydzień już 1 niedziela Adwentu i 1 grudzień! Już nas stresują końcówką semestru:-] Ciekawe, co ja zrobię z tymi, co nie zaszczycili mnie 50% frekwencją na religii?:-/ Jak im spisze nieklasyfikowanie - wypiszą się całkiem:-/ Bo to teraz nowa moda - jak ci się nie podoba pani od religii - możesz się wypisać! Ale, od pani z matematyki to już niebardzo.. Uczeń klasy 4 powiedział, że on się nie będzie tego uczył i mogę mu wstawić 1, bo i tak religia się nie liczy do średniej!!! 10-latki rządzą, he! Pojedyńcze przypadki, ale naprawdę odechciewa się....

Trafiłam dziś na mszę dla dzieci. Boże, takiego kabaretu w życiu nie widziałam!:( To, że dzieci rozbestwione - to...jeszcze do przełknięcia - chociaż, jak zobaczyli, że księdzu się popisuje to i oni wariowali! Nie miałam tel - ale sceny warte nagrania:( Ksiądz biegał, skakał, ślizgał się wyhamowując przed jakimś dzieciakiem, który akurat podniós ronczkę, bo chciał coś powiedzieć:] - w stylu: u mnie w domu rządzi papuga - bo lata i wszedzie sra! U mnie kot rządzi! No to dawaj dalej: chomik, rybka... Porażka! Ale najlepsze to było później - podczas konsekracji książe zmienił jak modulował głosem na wielki tenor mówiąc: bierzcie i jedzcie......... Otwierałam oczy bardzoooooooooooo szeroko! No...sam wygląd gościa też był ciekawy przerzedzone, siwe kręcone długie włosy, długa siwa broda - nie wiem, może do roli Mikołaja się przygotowuje?..... No - NIE, naprawdę NIE - sacrum i profanum - dziecko POWINNO WIEDZIEĆ, i mieć wzorce, jak powinno się zachować w kościele - co można mówić, a czego nie - chociażby:(

Ja to już się chyba jednak starzeję....:( Świat się kręci :-/ Nie nadążam :(

niedziela, 10 listopada 2024

wolna niedziela

Dziś od rana w kościele z dzieciakami - kolejny teatrzyk, ale brawa były wielkie - dzieci szczęśliwe, rodzice mam nadzieję dumni - wieczorem były wiadomości z podziękowaniem za przygotowanie dzieci, więc mają swiadomość, że ciężka praca z tymi ich dziećmi ;-) Ale dziś, ten największy rozrabiaka czuwał nad wszystkim - potrafią się zdyscyplinować, jak trzeba:) Teraz Jasełka wjeżdżają na warsztat:) I, wszystko wskazuje, że z tą samą klasą zrobię:)  

Dzisiejszy występ był w kościele, gdzie zaczynałam pracę, więc mega sentymentalnie dla mnie. Proboszcz, który mnie zatrudniał już po tamtej Stronie - zainwestował w ciemno - takich Ludzi się nie zapomina <3 

A wieczorem Msza z młodzieżą do bierzmowania w drugiej parafii, gdzie pracuję. Uroki pracy w dwóch szkołach i parafiach:) Niby tylko oprawa Mszy była - a Ks. Proboszcz rozpływał się z zachwytu. W piątek mieliśmy spotkanie z tymi dzieciakami, były śpiewanki, medytacje i takie tam. Dobrze, bardzo dobrze - bo, jak patrzę na to, co się dzieje to....:(

wtorek, 5 listopada 2024

odliczanie

Na uciszenie starszaków działa: karteczka - a na maluchów? Dziś krzyk, wrzask, jedno przez drugiego - ja wiem, że to ich ostatnia lekcja, ja wiem, no, ale bez przesady!!! - nim weszłam do klasy jeszcze chciałam chwilkę z koleżenką omówić jedną kwestię - i stoję w tych otwartych drzwiach, i oni mnie widzą - ale.....kto by się tam w ogóle przejmował!? No i w pewnym momencie mówię do koleżanki: czekaj chwilkę - do klasy: RAZ........DWA.....i wszyscy w sekundę na swoich miejscach i idealna cisza XD - trzeba było widzieć jej minę XD XD XD 

ja zawsze mam większy problem - co byłoby po TRZY?????? - jeszcze nigdy nie dali mi doliczyć XD

poniedziałek, 4 listopada 2024

poniedziałkowo

Dzień szkoły po weekendach to koszmar - młodzież zaspana i nie ma kompletnie z kim pracować, a dzieci rozwydrzone i gdyby im pozwolić rozniosły by szkołę :/ Dziś kl. 7 - wydzierali się, jakby ich ze skóry obdzierali - zasygnalizowałam prośbę o CISZĘ - ta, minutę to trwało, może dwie. Drugi raz. Za trzecim - ok - chcecie demolkę? ja chętnie - wyjęłam kartki z drukarki i mówię: proszę bardzo, tu są karteczki dla ochotników - podpisujesz: imię i nazwisko i lecimy - ktoś chętny? Klasa wyciszyła się w sekundę - jeden się wyrwał: ja mogę!!! Proszę bardzo! A co mam pisać? (dobrze, że jeszcze nie zapytał - rysować?!) - My sobie popracujemy, a ty piszesz Pacierz - po kolei wszystkie modlitwy. A to nie... Jak chcesz... Cisza była do końca lekcji, a jak komuś się zapomniało: chcesz karteczkę? nie nie nie - już... He, genialne. Prosiłam, gdy wychodzili, by sobie powtórzyli nieco, jak ktoś zapomniał, bo... Nie. Nie proszę pani... Jak miło XD 

A jutro lecimy od rana: w kl. 1 technikum Jezus postacią historyczną, potem dwa razy pod rząd w kl. 3 technikum 8 błogosławieństw, potem sprawdzianik z fotografii, potem lecimy do podstawóweczki i klasa komunijna - coś się wymyśli ;-) klasa 4 o Najświętszym Sakramencie i w klasie 8 o Męczennikach Misjonarzach a potem siedzę na świetlicy i bawię się klockami:) 

Pomijam już sprawy wychowawcze - Policja, MOPS, GOPS, kuratorzy i sąd rodzinny............ - dziś już o 8.00 była audiencja..... pomysłowość uczniów i długi weekend = kłopoty....... ech....... 

niedziela, 3 listopada 2024

pół godzinki

Byłam dziś w kościele - po drodze było. Suma. Puste ławki. Sama Msza - z kazaniem, wypominkami i ogłoszeniami - caluśkie 35 minut.......

sobota, 2 listopada 2024

listopadowo

Wszystkich Świętych w pięknej złocistej jesieni. A, że mamy groby pod modrzewiem, więc na złoto - dosłownie! Po co komu drzewa na cmentarzu? Nie wiem. Zniczy jakby mniej, jakoś tak oszczędniej, albo mi się zdaje - bo śmieci i tak pewnie będzie tony, ale jakoś odczuwalnie mniej tego wszystkiego. No i ludzi do Komunii też mniej - garstka patrząc na tłumy na cmentarzach. Szkoda. Dbam o te odpusty, szczególnie w tych dniach. Czy pomaga? Pewności nie ma, ale - skoro mogę pomóc = pomagam. 

Wybrałam się dziś na sklepy, miały być buty - są okulary :D Do poprzednich nadal się przyzwyczajam - wydałam na nie całą nagrodę jubileuszową :-/ Piekielnie drogie, ale i ładne - ale funkcjonalność progresów :-/ Może się przyzwyczaję. Kiedyś...

Ciesze się tymi wolnymi dniam. Bardzo. Mam jeszcze obróbkę zdjęć z ostatniego ślubu, i teledysk do zrobienia, ale odpuszczam - zepnę się w tygodniu. Bo nie będzie wyjścia :P, ale teraz łapię oddech. 

Ostatni taki bardziej pracowity tydzień się zapowiada, bo nagrody za konkurs różńcowy trzeba ogarnąć. Widomo kto musi to zrobić. Przedstawienie w klimatach świętości w niedzielę z klasą 7 mam. W piątek spotkanie z młodzieżą w ramach przygotowania do bierzmowania. Proboszcz sobie wymyślił KATECHISTÓW - podzielił młodzież na grupki i raz w miesiącu jest spotkanie z KATECHISTĄ. Nie pytajcie co to KATECHISTA - czy ja po to robiłam magistra z telogii, żeby teraz za DARMO prowadzić "szkółkę niedzielną" przy parafii??? Poczekajmy, jak religia wyjdzie ze szkół....... będą kabarety przy parafiach, bo nie sądzę, żeby katecheci czekali na łaskę proboszczów i za darmo zasuwać w parafii - wszyscy łapią się podyplomówek i - tak samo, jak ja - planują COKOLWIEK, ale robić jednak w szkole i może grosze, ale jednak pewne - zarabiać. Kościół już świetnie się przygotowuje - salki przykościelne poremontowane, ogrzewanie zrobione, wszystko przygotowane, wymyślili kurs dla KATECHISTÓW i tylko tablicę zawiesić i szkółka gotowa. 

Ech.. No, i jak już ogarnę ten tydzięń to......... biorę się za Jasełka i konkurs Bożonarodzeniowy. Także... no, jak znów mnie tu z miesiąc nie będzie - to już wiecie co robię - kolęd słucham ;-)